Opublikowano:

Pamiętam, jak na początku lat…

Pamiętam, jak na początku lat ’90 koledzy ze szkoły pytali, jak mogę mieć w domu na Święta żywą choinkę – przecież to takie nieekologiczne: oni mają plastikowe „drzewka”, których nikt nie musiał wycinać z lasu. W gazetach ukazywały się poważne artykuły na temat nie ekologiczności żywych choinek.

Potem okazało się, że jedna plastikowa choinka jest dla środowiska tak szkodliwa, jak wycięcie 100 naturalnych drzewek. I wszyscy zaczęli kupować żywe choinki.

Pamiętam też ciotecznego brata mojej mamy, bardzo szanowanego profesora żywienia z SGGW. Jakoś ok. roku 2000 dostaliśmy od niego słoik oleju palmowego. To była wtedy nowość, a wszystkie dostępne badania naukowe twierdziły, że jest to bardzo zdrowa odmiana oleju. Zajadaliśmy się tym olejem palmowym ze smakiem.

A potem okazało się, że olej palmowy to w sumie odpowiednik tłuszczów trans, powodujących m.in. choroby nowotworowe.

Także jakoś na przełomie lat ’90 i ’00 w każdych wiadomościach słyszeliśmy o dziurze ozonowej – która lada moment będzie taka wielka, że w zasadzie nie wiadomo, czy promieniowanie słoneczne i wzrost temperatury nie zniszczy życia na Ziemi. Odpowiedzialny za dziurę ozonową miał być freon, gaz cięższy od powietrza, który nijak nie miał szans dostać się do wyższych warstw atmosfery, znajdujący się wówczas w dezodorantach i agregatach chłodniczych.

A potem okazało się, że zaraz przed wprowadzeniem zakazu stosowania freonu, pewna francuska firma kosmetyczna miała wybudowane fabryki dezodorantów bez freonu.

Parę lat temu wprowadzono zakaz stosowania normalnych żarówek, zastępując je żarówkami energooszczędnymi. W jednej żarówce energooszczędnej znajduje się ilość rtęci, która zatruwa w sposób niezdatny do spożycia 3 metry sześcienne wody – czyli 3000 litrów wody (rtęć z JEDNEJ żarówki). Zgodnie z unijnymi dyrektywami, w każdym domu powinniście mieć specjalny zestaw do sprzątania i utylizacji stłuczonych żarówek energooszczędnych. Macie?

Podobno dyrektywę o zakazie żarówek wprowadził Parlament EU, ale to nie prawda. Parlament tylko ją zatwierdził. Decyzję podjęła 25 osobowa komisja parlamentu. W tej komisji 2 osoby to przedstawiciele firmy Philips, jednego z największych producentów żarówek energooszczędnych. Ot, taki zbieg okoliczności.

I nie, nie chcę tu napisać, że globalne ocieplenie to bzdura, że należy palić tylko węglem, i że farmy wiatrowe straszą krowy, które potem nie dają mleka.

Chciałem tylko powiedzieć, żebyście podzielili sobie przez 2 (albo i przez 5) wszystko, co usłyszycie o każdej sprawie z pogranicza przemysłu i ekologii: bo zapewne w każdej tej sprawie jest 10% ekologii i 90% biznesu. Można tego nie kumać, jak ma się 16 lat – jest się wtedy idealnym narzędziem w rękach ekolo… biznesu. #ekologia #neuropa #biznes #pasta #afera #gretathunberg

Opublikowano:

Ardanowski: jeszcze w tym roku małe ubojnie dla zwierząt w gospodarstwach

– To się nie podoba wielkim przetwórcom i zakładom, które upatrują w tym ograniczenie dla swojej ekspansywności, ale to bardzo pomoże rolnikom – powiedział minister rolnictwa. Według polityka wielu rolników będzie mogło dzięki temu sprzedawać produkty bezpośrednio ze swoich gospodarstw. Dodał, że w minionych latach zniszczono tysiące małych zakładów przetwórczych, które były siłą polskiej wsi.

Opublikowano:

Wiecie co od 22 lat…

Wiecie co od 22 lat niezmiennie mnie śmieszy? Mam ojca cudzoziemca. 22 lata mieszka w Polsce. Od początku prowadził firme, całkiem dobrze prosperującą.
Do dziś nie potrafi czytać po polsku. Wcale. Odkąd skończyłam 18 jeżdżę z nim gdziekolwiek trzeba coś podpisać – bo on, pan prezes, szef wszystkich szefów – nie potrafi przeczytać gdzie sie podpisać XD I od zawsze wszystko uchodzi mu na sucho, Polacy są uja a nie nietolerancyjni.
Wystarczy wzrok zagubionego pieska + NE RUZUMEM, NIESEM POLAK i cyk – parkowanie za darmo w centrum miasta bo na parkomatach jeszcze nie było cyrylicy, 1 miejsce w kolejce w urzędzie, Panie w sklepie mu pomagają zakupy robić bo biedny nie potrafi czegoś znaleźć, pokazuje fotke na telefonie i udaje, że po polsku nie mówi. A mówić mówi, lepiej niż niektórzy Polacy.
I tak sobie żyje ten mój niesem polak ojciec, a z tego całego „niesem polak” się pół osiedla śmieje. Jak jest burda na osiedlu czy inna nocna impreza, to kto na psy dzwoni, mój papa oczywiście, bo nawet niebiescy jak widzą tego bezradnego nie-polaka to jakoś milej i szybciej reagują. Jak sąsiad zadzwoni, to mówią, żeby okna pozamykać i iśc spać.
A tacie tak pasuje. Mówi, że twarz i zgrywanie bezradnego to jego bilet ulgowy w tym dzikim dzikim kraju. Że my, Polacy, to mięccy jesteśmy tak na prawdę, pomocni i wcale nie chcemy wszystkim spuścić wpierdolu. Tylko nie chcemy się do tego przyznać.
#zagranico #polska #polacy #oswiadczenie #heheszki #biznes

Opublikowano:

Zmówili się przeciwko Poczcie Polskiej. Otrzymali 13 tys. złotych kary

Karę w wysokości 13 tys. zł nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na dwie spółki za zmowę przetargową na niekorzyść Poczty Polskiej. Podczas przetargów przez nią organizowanych, przedsiębiorcy stosowali metodę rozstawiania i wycofywania ofert na podwykonawców, którzy w imieniu Poczty mieli dostarczać paczki i przesyłki kurierskie.

Opublikowano:

ZUS zapowiada niższy podatek m.in. dla emerytów i rencistów

– Od października stawka podatku dochodowego dla osób uzyskujących dochód do kwoty 85 528 zł rocznie zmniejszy się z 18 do 17 proc. Zmieni się również miesięczna zaliczka na podatek dochodowy – przypomniał rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz. Zaznaczył, że z obniżonej stawki skorzystają wszyscy, którzy opłacają i rozliczają podatek dochodowy na ogólnych zasadach, czyli także emeryci i renciści.

Opublikowano:

Problemy Thomasa Cooka narastały od lat, ale zarząd zarabiał miliony

Bezpośrednią przyczyną upadku biura podróży Thomas Cook było fiasko negocjacji ostatniej szansy na temat dodatkowych 200 mln funtów zabezpieczenia, ale problemy firmy narastały od kilku lat. Dług biura sięgnął 1,7 mld funtów, co oznaczało, że musiało ono sprzedawać trzy miliony wycieczek rocznie, by spłacić same odsetki. Mimo to zarząd firmy zarabiał miliony.

Opublikowano:

Jeżeli pracujesz w firmie…

Jeżeli pracujesz w firmie programistycznej to w którymś momencie tworzenia nowej aplikacji należy sprawdzić jej bezpieczeństwo. #od0dopentestera
Gdy brak wewnętrznego zespołu zajmującego się tym tematem, zatrudnia się zewnętrzny podmiot do przeprowadzenia testu penetracyjnego.
Umowa zawiera ramy czasowe oraz zakres pentestu – czyli to co będzie testowane.
Uogólniając: płacimy za spędzony czas a nie za znalezione błędy.
Innym podejściem do tematu jest Bug Bounty.

Tutaj wyrażamy zgodę na testowanie naszej aplikacji szerszej grupie osób.
Co ważne: płacimy im za odnaleziony błąd a nie spędzony czas.
Chociaż to również nie jest zasada.
Można stworzyć program, bez płacenia za błędy.
Jeżeli temat Cię zaciekawił ale nie wiesz czy sprawdzi się w Twojej firmie masz kilka możliwości.
Istnieją zewnętrzne platformy, które pomogą w poprowadzeniu programu.
Posiadają odpowiednią infrastrukturę oraz zbierają osoby zajmujące się bezpieczeństwem z całego świata.
Na początku warto rozpocząć od prywatnego programu.
Jego szczegóły mogą zobaczyć jedynie zaproszone przez nas osoby.
Zdefiniuj zakres – czyli domeny, które chcesz przetestować.
Pomyśl o wykluczeniach – grupach podatności, które niekoniecznie Cię interesują.
Warto przygotować środowisko testowe, oddzielone od produkcyjnych serwerów.
Deleguj osobę do sprawdzania raportów.
To ona będzie Twoim łącznikiem pomiędzy zgłaszającymi a programistami.
Pamiętaj, że nie każdy wpis to rzeczywisty błąd.
Część z nich to duplikaty. Są to te same błędy ale odnalezione przez dwie, różne osoby.
Zaplanuj wolny czas programistów aby mogli przygotować poprawki.
Więcej na ten temat odnajdziesz na blogu.

Materiału możesz również posłuchać w formie podcastu na Google i Apple Podcasts oraz Spotify i Anchor.
Subskrybuj kanał na YouTube
Masz pytanie na temat security? Zadaj je na grupie od 0 do pentestera na Facebooku.
Jeżeli chcesz być wołany do podobnych wpisów na Mirko dodaj się do Mirkolisty.

#bezpieczenstwo #programowanie #informatyka #it #nauka #technologia #ciekawostki #podcast #swiat #gruparatowaniapoziomu #biznes #security

Opublikowano:

Morawiecki: w końcu mamy system, który wspiera polskich przedsiębiorców, produkty i usługi

Polskie firmy odpowiadają na najnowsze trendy gospodarcze, wspierają się nawzajem i są coraz bardziej konkurencyjne na świecie – mówił w środę w zakładzie Nitroerg w Krupskim Młynie (woj. śląskie) premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu uczestniczył w otwarciu nowej linii produkcyjnej dodatku uszlachetniającego do oleju napędowego – Nitrocet 50.