Opublikowano:

Poszczęściło mi się w życiu….

Poszczęściło mi się w życiu. Pochodzę ze skromnej rodziny, może biedy nie klepaliśmy, ale kolorowo też nie było. Od zawsze byłem zdolny, ambitny i cwany, stąd też zaraz po skończeniu gimnazjum z czerwonym paskiem decyzja o pójściu do „budowlanki”. Ludzie mieli mnie za debila, ale ja wiedziałem co robię. Otóż idąc do zawodówki wcale nie trzeba tylko jebać policje, ale można też uczyć się fachu i to wcale nie na dwójach. Skąd w ogóle ten wybór? Widziałem kilka lat temu jak znajomy rodziny, który wcześniej kleił papę u szkopa, po tym całymi boomie na mieszkania dewloperskie założył firmę i za przywiezione pieniądze pierdolnął rząd szergówek na obrzeżach #wroclaw Ceny po rabacie zaczynały się od 6,5k (kilka lat temu i to przy największych powierzchniach). A jaki był koszt budowy, łącznie z działka, obsługą sprzedaży i łapówkami dla wójta za kilka pozwoleń? Niecałe 2,5k! To zapaliło mi lampkę w głowie i wiedziałem już co chcę robić w życiu. Minęło kilka lat, zdałem egzamin zawodowy, dorobiłem trochę grosza na #emigracja i poszedłem tą samą drogą. Dziś mam już kilkanaście inwestycji za sobą, kilkanaście milionów na koncie spółki i takiego oto różowego paska na wieczór, którego swoją drogą poznałem podczas sprzedaży jednego z apartamentów. To znana instagramerka. Dogadaliśmy się, że zrobimy jej kilka przeróbek w środku, żeby miała więcej światła do robienia codziennych zdjęć. Chłopaki wyburzą je jutro jedną działówkę, a ja co porucham to moje.

#nieruchomosci #budownictwo #mieszkaniedeweloperskie #pokazrozowegopaska #seks #rozwojosobisty #pieniadze #biznes