Opublikowano:

Rzecz w tym, że gołodupiec,…

Rzecz w tym, że gołodupiec, nie może się dorobić w biznesie „white hat”. Jeśli nie odziedziczyłeś kasy, masz bardzo małe szanse, by osiągnąć szczyty. Nie mówię tutaj o #programista15k tylko o większej kasie. Co z tego, że możesz wziąć AMG w leasingu. Nie stać Cię, by robić to, na co masz ochotę. Chcesz dom na Majorce, bierzesz go za gotówkę. Taki poziom osiągają nieliczni. Zwykle to są szemrane interesy, bazujące na najniższych ludzkich instynktach, np.
-hazard (właściciele kasyn i nie polskich bud z automatami)
-porno (właściciele stron typu „tube”)
-metody wzbogacania się (wszelkiej maści guru, wciskający ludziom metody na zarobienie)
-lichwa (akurat oni mają ciężko w naszym kraju teraz)
-piractwo (właściciele stron z nielegalnymi filmami)
-spamerzy wszelkiej maści, to za ich sprawą, widzisz na telefonie reklamy viagry
-spekulanci krypto
To biznes grayhat, bardzo szeroka nisza i możliwości, ale często ociera się to o granice prawa, gdzie potencjalna odsiadka jest wkalkulowana w cenę. Poznałem wielu takich ludzi, osiągali zarobki typu $10k-$30k na dzień.

Nie poznałem jednak ani jednego „legalnego i moralnego” przedsiębiorcy, który by kosił takie wyniki. Właściciel myjni samochodowej w moim mieście robi 6k-7k miesięcznie na czysto, on się nawet nie zbliża do wyników, które uwolniłyby go od tego finansowego niewolnictwa. Na świecie są też dziesiątki tysięcy Saasów, jaka jest pewność, że akurat Twój zarobi miliony? Większość kończy z niczym lub wynikami w stylu 1k$/miesiąc.

Wniosek jest jeden, chcesz rozbić szklany sufit, musisz wyzbywać się moralności i ryzykować, dobre imię, zasady lub nawet wolność. Inaczej, będziesz tylko kolejnym niewolnikiem w systemie, praca do śmierci lub robienie za ochłapy, zwane przedsiębiorczością. Ludzie Forbes 100 czy światowi milionerzy, robią dobrą robotę. Dają marzenia milionom osób, ale tylko nieliczni zdobywają choć 1% takiego majątku.

#pieniadze #biznes #januszebiznesu #ekonomia #firma